Diagnoza... To najgorsze co może człowiek usłyszeć... Chociaż nie... Jeszcze gorsze jest: Został Ci miesiąc życia, przykro mi.
Tak na prawdę nie jest im przykro. Lekarze są dobrymi aktorami. Twarz wyrażająca niezmierzony smutek, chęć połączenia się w bólu z pogrążoną w rozpaczy rodziną... i oczy, puste i zimne mające wykonać wyrak mimo wszystko...
Chciałabym jednak wiedzieć co mi jest. "To rak". Ostatnie słowa lekarza skierowane do mnie. Nikt nic więcej nie mówi. A ja chcę wiedzieć, bo... boję się, że oni też niewiedzą. Niewiedza jest gorsza od spodziewanej śmierci... Niewiedza jest wredna i potrafi nas omamić wpędzając w pułapki umysłu... Potrafi nas wpędzić w to, co jest nazywane urojeniem... Urojeniem, które w końcu przeradza się w przerażającą prawdę... Prawdę, która może nas zabić...
Wiem jednak, że ja się nie dam. Nic czego nie potrafię kontrolować mną nie zawładnie.
Na pewno...
Albo i nie...
5 Czerwca 2014 roku
Czuję się dobrze, dziękuję.
Mam nadzieję, że ty też.
Ta zbyteczna uprzejmość zrodzona ciekawością i czysta złośliwością... "Patrzcie wreszcie jej się oberwało".
To chore-tak samo jak ty-podpowiada mi podświadomość.
Ostatnie dni szkoły. Ciągłe łykanie tabletek:
Czerwona na rano... Zielona po południu...Czerwono-niebieska wieczorem... Niebieska na stres...
Krzywy wzrok "przyjaciół", to chore... Tak samo jak ja...
Zastanawiam się tylko jak będą wyglądały moje kolejne dni... Moje ostatnie dni...
Mam nadzieję, że ty też.
Ta zbyteczna uprzejmość zrodzona ciekawością i czysta złośliwością... "Patrzcie wreszcie jej się oberwało".
To chore-tak samo jak ty-podpowiada mi podświadomość.
Ostatnie dni szkoły. Ciągłe łykanie tabletek:
Czerwona na rano... Zielona po południu...Czerwono-niebieska wieczorem... Niebieska na stres...
Krzywy wzrok "przyjaciół", to chore... Tak samo jak ja...
Zastanawiam się tylko jak będą wyglądały moje kolejne dni... Moje ostatnie dni...
7 Czerwca 2014 roku
wiem, że wczoraj nic nie napisałam, ale w końcu oceny same się nie poprawią, a za mnie na balu nikt nie zatańczy.
Tak, jestem dopiero w 3 kl. gimnazjum i nigdy nie będę w pierwszej liceum, ale dopóki żyję mam obowiązek chodzić do szkoły, więc muszę też komuś zająć miejsce.
Na razie nie czuję tego, że umieram. Lekarz mówi, że u różnych ludzi moja choroba różnie się objawia, ale mimo wszystko mam wrażenie,że czegoś nie wiem.
Zostały mi 22 dni.
Muszę je dobrze wykorzystać.
Dzisiaj rodzice pozwolili mi na wyjazd do Anglii. Jesteśmy dość bogaci, na szczęście. Inaczej umierałabym nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Co powinnam odwiedzić?
1. Dungeon
2.Madame Tussauds
3.London Eye
4.Tower of London
5. Wetminster Abbey
Macie pomysły?
wiem, że wczoraj nic nie napisałam, ale w końcu oceny same się nie poprawią, a za mnie na balu nikt nie zatańczy.
Tak, jestem dopiero w 3 kl. gimnazjum i nigdy nie będę w pierwszej liceum, ale dopóki żyję mam obowiązek chodzić do szkoły, więc muszę też komuś zająć miejsce.
Na razie nie czuję tego, że umieram. Lekarz mówi, że u różnych ludzi moja choroba różnie się objawia, ale mimo wszystko mam wrażenie,że czegoś nie wiem.
Zostały mi 22 dni.
Muszę je dobrze wykorzystać.
Dzisiaj rodzice pozwolili mi na wyjazd do Anglii. Jesteśmy dość bogaci, na szczęście. Inaczej umierałabym nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Co powinnam odwiedzić?
1. Dungeon
2.Madame Tussauds
3.London Eye
4.Tower of London
5. Wetminster Abbey
Macie pomysły?
7 Czerwca 2014 roku
Lubię sobie tak od wszystkiego odpocząć. Olać innych. Olać chorobę. Olać... właściwie to nawet nie wiem co olewałam. Chociaż nie, próbuję się zmusić do nauki piosenki na gitarze~Imagine-John Lenon
Na razie dupnie mi idzie.
Minął tydzień od diagnozy. Zostało mi 19 dni.
Zwiedziłam już Londyn. To niesamowite miasto.
Lubię sobie tak od wszystkiego odpocząć. Olać innych. Olać chorobę. Olać... właściwie to nawet nie wiem co olewałam. Chociaż nie, próbuję się zmusić do nauki piosenki na gitarze~Imagine-John Lenon
Na razie dupnie mi idzie.
Minął tydzień od diagnozy. Zostało mi 19 dni.
Zwiedziłam już Londyn. To niesamowite miasto.
17 Czerwca 2014 roku
Dawno nie pisałam i chyba już długo nie popiszę. Tak jak myślałam lekarze nie wiedzą co mi jest.
Właśnie zaczęłam chemioterapię. Jestem coraz słabsza.
Zostało mi 12 dni. To śmieszne. Czuję się dobrze, znaczy czułam do póki nie potraktowali mnie promieniowaniem jak z Czarnobyla. Nie wiem po co oni mnie naświetlają. Już wiem jak się czuje klisza do aparatu.
A tak na serio chciałam tylko powiedzieć, że kocham życie i nie chcę umierać. To że jestem żywym trupem tylko mnie do tego przekonuje. Co będzie dalej? Nie mam pojęcia
Dawno nie pisałam i chyba już długo nie popiszę. Tak jak myślałam lekarze nie wiedzą co mi jest.
Właśnie zaczęłam chemioterapię. Jestem coraz słabsza.
Zostało mi 12 dni. To śmieszne. Czuję się dobrze, znaczy czułam do póki nie potraktowali mnie promieniowaniem jak z Czarnobyla. Nie wiem po co oni mnie naświetlają. Już wiem jak się czuje klisza do aparatu.
A tak na serio chciałam tylko powiedzieć, że kocham życie i nie chcę umierać. To że jestem żywym trupem tylko mnie do tego przekonuje. Co będzie dalej? Nie mam pojęcia
Dzień już jest niepotrzebny. Łudziłam się, że z tego wyjdę, że to była jedna wielka zasrana pomyłka i wiecie co? Umieram, bo źle zinterpretowali wyniki... 5 czy 6...
Powoli mnie zabijali, tą całą chemią, tymi pierdołami, tymi lekami...
Zbijali mnie swoim podejściem...
W zasadzie ja już nie żyję...
Jestem Nieumarła i zostały mi 3 dni życia...
3 dni rozwalonego życia...
3 dni umierania w szpitalu...
3 dni do całkowitej zagłady mojego wychudzonego, zepsutego i skorodowanego ciała...
3 dni do śmierci.
Powoli mnie zabijali, tą całą chemią, tymi pierdołami, tymi lekami...
Zbijali mnie swoim podejściem...
W zasadzie ja już nie żyję...
Jestem Nieumarła i zostały mi 3 dni życia...
3 dni rozwalonego życia...
3 dni umierania w szpitalu...
3 dni do całkowitej zagłady mojego wychudzonego, zepsutego i skorodowanego ciała...
3 dni do śmierci.
198/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz